siew
pługi przestały być potrzebne
wystarczyły garście na kształt
bochnów i w kolorze popiołu
ziarno szeleściło pod palcami
skiby przestały się bronić
całowane ziarnem
czuć było kiełkowanie
wrony próbowały uszczknąć
z przyszłej mąki trochę krakania
brona czesała pole