* * *
wezmę syna za rękę
i pójdziemy twardą drogą
pragnień
pójdziemy do teatru
niezrealizowanych marzeń
a potem do kina
z wielkim fotomontażem uczuć
w filharmonii siądziemy w pierwszym rzędzie
by lepiej słyszeć
siebie na wzajem
by lepiej widzieć flecistkę
seksownie niebieską
owiniętą kwileniem pożądania
wrócimy do domu
odrobimy lekcje na jutro
zaśpiewam mu kołysankę
na dobranoc