Światło dnia
śnimy kochanków z nefrytu
i szum drzew
stare wierzby nad świerszczem
gałęziami tańczą
marzymy by
pocałować ciszę
w rąbek tajemnicy i snu
wstydzimy się aż do zatańczenia
ostatnich włosów na potylicy
miękkości futra
i światła czasu
Światło dnia
śnimy kochanków z nefrytu
i szum drzew
stare wierzby nad świerszczem
gałęziami tańczą
marzymy by
pocałować ciszę
w rąbek tajemnicy i snu
wstydzimy się aż do zatańczenia
ostatnich włosów na potylicy
miękkości futra
i światła czasu