*  *   *

 

przytańczyła do mnie laleczka

z porcelany

biała

krucha

prawie przezroczysta

 

zegar rozkrzyżował wskazówki

ze zdziwienia

zapomniał ruchu wahadła

 

kochanek z nefrytu

przestał kochać

serce mu pękło

wzdłuż kryształu  

 

kochanek z bursztynu

jak ćma

spłonął kadzidlanym dymem

ostatniego tańca

 

skończyło się 

zaczęło się

porcelana zalśniła nefrytem i bursztynem 

porcelanowa kochanka

przyszła na świat

Joomla template by a4joomla